Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 029 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

___PREMIERA KSIĄŻKI "MIRABELLA" MIKOŁAJ MAZIARZ___ EMPIK, Merlin.pl oraz ponad 60 księgarni internetowych

SERDECZNIE WITAM CIEBIE NA MOIM BLOGU!!! JESTEM CZŁOWIEKIEM Z WYBORU, KTÓRY PODĄŻA PRZEZ ŻYCIE REALIZUJAC NAJWIĘKSZE MARZENIA. PREZENTUJĘ ABSURDALNY HUMOR, SPECYFICZNY STYL PISARSKI ORAZ JESTEM WIERSZOKLETA SAMOISTNIE NARODZONYM PEWNEJ WRZESNIOWEJ NOCY 2004 ROKU. MAM SYNKA KTÓRY MA ZESPÓŁ ASPERGERA I DZIĘKI TEMU JEST TAK ORYGINALNY, ŻE CZASAMI NIE MOGĘ UWIERZĆ, ŻE BYWA ORYGINALNIEJSZY ODE MNIE SAMEGO, CO WYDAWAŁO MI SIĘ KIEDYŚ NIEMOŻLIWE. MA NA IMIĘ JULIAN I JEST DLA MNIE KIMŚ WYJĄTKOWYM. KOCHAM GO. A SAM JESTEM ARTYSTA-PISARZEM, KTÓRY ZAJMUJE SIĘ WYMYŚLANIEM INTERESUJACYCH HISTORII I TWORZENIEM Z NICH POWIEŚCI BELETRYSTYCZNYCH. MÓJ DEBIUT I KSIAŻKA "MIRABELLA" - SIERPIEŃ 2011. ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG, KTÓRY PORUSZA WIELE TEMATÓW Z RÓŻNYCH SFER MOJEGO ŻYCIA. PEACE NAD LOVE. zapowiedź wydawnicza mojej powieści: http://www.piszesie.pl/mirabella

Julek nasz syn i jego kumpel Asperger - cz.2

wtorek, 30 kwietnia 2013 11:23

  

Po otrzymaniu diagnozy lat temu trzy, diagnozy stwierdzającej, że moje wyśnione, wymarzone dziecko nie będzie nigdy zwyczajnym chłopcem, potem nastolatkiem, a wreszcie mężczyzną i że zawsze będzie różnił się od rówieśników - było nieuświadomioną do końca, acz kompletnie degradującą mnie wewnętrznie wyniszczającą od środka traumą. Ewidentnym szokiem, zupełną rozpaczą, kompletną bezsilnością, oczywistą bezradnością. Wszystko to przypuszczalnie starałem się ukryć przed otoczeniem, rodziną, znajomymi, przyjaciółmi. Nieuświadomiona rozpacz okazuje się dzisiaj jednak normalnym stanem rzeczy, plus dochodzą inne towarzyszące temu odczucia takie jak m.in.: poczucie winy (dlaczego tak się stało i to może moja wina?), poczucie krzywdy (dlaczego akurat mnie to spotkało?), złość, stany depresyjne oraz niska samoocena. Wiele rodziców spotyka się z zarzutem ze strony społeczeństwa o niewłaściwe postępowanie wobec swoich dzieci, gdyż one wyglądają normalnie, zwyczajnie, a poprzez swoje specyficzne zachowania (tzw.„niegrzeczne”), na które nie mają wpływu ani rodzice ani dzieci, są źle przyjmowane przez społeczeństwo, a to potęguje poczucie winy u rodziców. Często musieliśmy się tłumaczyć paniom na ulicy, że dziecko ma autyzm (Zespół Aspergera) i dlatego tak się zachowuje i że to nie jest jego wina, iż proszę się hamować z komentarzami. Poziom świadomości społeczeństwa jest zerowy niestety.

 

CDN.


oceń
7
1

komentarze (14) | dodaj komentarz

JULEK NASZ SYN I JEGO KUMPEL ASPERGER - CZ.1

piątek, 12 kwietnia 2013 13:39

 

MÓJ JULEK MA ZASPÓŁ ASPERGERA ZDIAGNOZOWANY W 2010 ROKU. GENERALNIE PIERWSZY OKRES JEST SZOKIEM DLA RODZICÓW I TAK SAMO BYŁO W NASZYM PRZYPADKU. FACHOWO PIERWSZE KILKA MIESIĘCY PO OTRZYMANIU DIAGNOZY NAZYWANE JEST TZW. „OKRESEM ŻAŁOBY”. NIKOMU Z NAS NIE JEST ŁATWO POGODZIĆ SIĘ Z FAKTEM, ŻE NASZE DZIECKO NIE BĘDZIE ZWYKŁYM DZIECKIEM I JEST I BĘDZIE ZAWSZE ZGOŁA INNE OD SWOICH RÓWIEŚNIKÓW. W TAMTYM OKRESIE NIE DOCIERA DO NAS, ŻE PRZY AUTYŹMIE WYSOKOFUNKCJONUJĄCYM I PRZY ZESPOLE ASPERGERA DZIECI FUNKCJONUJĄ NA GRANICY, NAZWIJMY TO, „POZORNEJ NORMALNOŚCI” I ŻE TO NIE JEST TRAGEDIA, A NA POCZĄTKU TAK SIĘ NAM WŁAŚNIE WYDAJE I PYTAMY SIĘ SAMYCJH SIEBIE: DLACZEGO JA MAM DZIECKO Z AUTYZMEM? NA TO PYTANIE ODPOWIEDZI SZUKAĆ NA PRÓŻNO, BO JEJ NIE ZNAJDZIEMY. NASZE DZIECI SĄ SPECYFICZNE, CHOĆ FAKTEM JEST, ŻE CIĘŻKO OSOBIE Z ZEWNĄTRZ STWIERDZIĆ W OGÓLE, ŻE Z NASZYM UKOCHANYM MALUCHEM JEST COŚ NIE TAK. PRZY TYM DZIECIAK JEST NIEZWYKLE BŁYSKOTLIWY I INTELIGENCJĄ BARDZO PRZEWYŻSZA SWOICH RÓWIEŚNIKÓW. DOPIERO PO DŁUŻSZYM POBYCIE Z NASZYM MŁODZIAKIEM, TZN. PO DOGŁĘBNYM JEGO POZNANIU COŚ MOŻNA STWIERDZIĆ I ZAUWAŻYĆ CHARAKTERYSTYCZNE ZACHOWANIA. UCZĘSZCZAM AKTUALNIE NA WARSZTATY DLA RODZICÓW DZIECI Z AUTYZMEN I Z ZESPOŁEM ASPERGERA I RODZICE W WIĘKSZOŚCI PRZYPADKÓW MAJĄ DZIECI DOPIERO CO ZDIAGNOZOWANE (U NAS TO MIAŁO MIEJSCE DAWNO TEMU) I NIEKTÓRZY SĄ NADAL W OKRESIE „ŻAŁOBY”. DZIWNIE TO BRZMI, ALE FAKTYCZNIE COŚ W TEJ NAZWIE JEST, ŻE PRZEZ CHWILĘ WYDAJE SIĘ NAM, RODZICOM, ŻE TO DZIECKO TO NIE JEST TO DZIECKO, KTÓRE MIAŁO BYĆ, JEST JAKIEŚ INNE TO NASZE, A TAMTO UMARŁO. TAK, PEWNIE DLATEGO NAZYWA SIĘ FACHOWO TO „OKRESEM ŻAŁOBY”, CHOĆ TAK NAPRAWDĘ NIKT NIE UMARŁ.

 

CDN.

 

 

 


oceń
10
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

NASZE SZCZĘŚCIE MA 3 LATA I...

piątek, 19 lutego 2010 10:31

 

Generalnie nasz syn jest generalnie genialny. Oczywiście po tatusiu He (to dowcip). Nauczył się wszystkich liter. Ma 3 lata. Pisać ręcznie jeszcze nie potrafi, ale za to na klawiaturze komputera jest w stanie napisać masę wyrazów. Większość takich, które już zna i których nauczył się na takiej zabawce-laptopie dla dzieci. Pisze ze słuchu i niesamowite, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, mu się błędy trafiają. Na przykład liczbę „pięć" napisał PIEDZ. Ale znaczną większość słów tworzy bezbłędnie. Polskie litery zna wszystkie, ale na komputerze musiałby używać Alt, więc to jeszcze trochę zbyt skomplikowane. Najlepsze jest to, że pisze z szybkością zawodowej sekretarki, a raczej zawodowego sekretarza. Wyrazy takie jak LATAWIEC czy ELIPSA wpisuje w jakieś 3-4 sekundy. Jednak niesamowite jest, co potrafi zdziałać młody umysł.

 

Trzy lata. Julek ma już za sobą pierwszy poważny etap życiowy. Teraz nadejdzie era przedszkolna. No zobaczymy, jak to się ułoży.

 

Uzdolnienia werbalne to jedno. Drugą pasją jest football. Nasz syn naprawdę kocha grać w piłkę nożną. Sposób w jaki kopie, prowadzi piłkę, pokazuje jego niewątpliwy talent w tym kierunku. Pisałem już o tym kiedyś, ale to naprawdę superdobry, mały piłkarz. Od niego zależy, czy będzie chciał ten talent w przyszłości rozwijać. Już sam nie mogę się doczekać wiosny i tego, jak pójdziemy na boisko pograć prawdziwą „gałą". Przypuszczam, że w porównaniu z poprzednim sezonem postęp będzie ogromny. Teraz gramy w domu tak zwaną „piłką mięciutką", która przystosowana jest właśnie do trybu mieszkaniowego i rozwijamy w ten sposób wrodzone umiejętności. A radość z gry u naszego syna jest przeogromna. To niewątpliwa pasja, zamiłowanie. Nasz mały piłkarz to nadzieja światowej piłki, a dla nas, czy zostanie piłkarzem czy nie, i tak będzie na zawsze nosił tytuł FOOTBALLER OF OUR LIVES.

 

A tej zimy sanki są fajną zabawą dla niego i nowym odkryciem. Wcześniej jakoś nie kupiliśmy naszemu synowi pojazdu na dwóch płozach, ale za to w obecnym sezonie już zjeżdża, a owszem i to z powodzeniem. W zasadzie to jeździmy w dwójce saneczkarskiej - tata z tyłu trzymający synka, a synek z przodu trzymający się sanek. Raz po raz z boku pojawi się jakiś bałwanek.

 

Bałwanek oraz Julek

Ulepili kilka kulek

Tak rzucają w tatę Julka

Tatę trafia śnieżna kulka.

 

Tak to mniej więcej wygląda. Oczywiście mama także raz po raz z nami chodzi. I też dostaje śnieżynką w kurtkę, w spodnie i tym podobne części odzienia wierzchniego. 

 

Wiecie, że mieć świadomość posiadania syna jest genialną sprawą? Julek to niezły goguś. Trzeba przyznać, że to niewątpliwy indywidualista. Tak to tak, nie to nie. Wie dokładnie czego chce, na co ma ochotę i czego mu potrzeba do szczęścia. Nie namówi się go na coś czego nie chce zrobić. Ta pierwotna asertywność u naszego dziecka jest niesamowita.

 

Three years old. Już za piętnaście lat osiemnastka. Trzeba rezerwować lokal. 

 

Większość z Was, kochani moi czytelnicy, już zna Julka. Osobiście, albo z tej strony mojej mazik.pl. A kto go jeszcze poznać nie zdążył przedstawiam mu moje największe szczęście i największy niewątpliwie sukces życiowy, który wespół-w-zespół wyprodukowałem z moją kochaną małżonką.

 

PLEASE WELCOME.... MISTER JULIAN JULIAŃSKI „PANIE PAPA DZIATY".

                                                       
  

 

 

JULLESS "DAVE MUSTAINE" THE METALL BOY

                                                               


oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

JULIAN KOŃCZY 2 I PÓŁ ROKU / WAKACJE W GÓRNIE

piątek, 31 lipca 2009 10:36

 

JULIAN TO NASZE DZIECKO. NASZ PIERWORODNY SYN JUTRO KOŃCZY 2 LATA I 6 MIESIĘCY ŻYCIA. TO W SUMIE 30 MIESIĘCY NA ŚWIECIE, CZYLI CAŁKIEM OKRĄGŁA ROCZNICA, KTÓRĄ OBCHODZIMY LOKALNIE Z MAŁŻONKĄ Z WIELKĄ POMPĄ, CZYLI JADĄC NA DZIAŁKĘ Z JULIANEM W SOBOTĘ NAJBLIŻSZĄ.

 

JULIAN - ZDJĘCIE NR 1


 

DOPIERO CO WRÓCILIŚMY Z DWUTYGODNIOWYCH WAKACJI W NAJWSPANIALSZYM MIEJSCU NA ZIEMI, CZYLI W GÓRNIE, SKĄD SAM JULIAN PRZECIEŻ POCHODZI. ODNALAZŁ SIĘ SYN MAZIOWY NA ZIEMI SWEGO PRADZIADKA CZESŁAWA I PRABABCI HELENKI WSPANIALE I NIESAMOWICIE CZUŁ SIĘ WŚRÓD RZESZY WUJKÓW, CIOTECZEK I KUZYNÓW, KTÓRZY PRZYWITALI GO W KOLEBCE SMAKU ŻYCIA BARDZO GORĄCO.

 

www.smakeko.pl

 

JULIAN STAN TO WIELKI PIŁKARZ I WSPANIAŁY CHŁOPIEC. JAK ZAUWAŻYŁ WUJEK RAFAŁEK Z GÓRNA, JEST WIELCE UTALENTOWANY W RÓŻNYCH DZIEDZINACH. MAJĄC 2,5 ROKU POTRAFI GRAĆ W PIŁKĘ CO NAJMNIEJ GENIALNIE. NIE TYLKO JĄ CELNIE KOPIE I PODAJE, GRAJĄC ZRESZTĄ KLASYCZNĄ, DUŻĄ „PIĄTKĄ", ALE JEST W STANIE W PEŁNYM BIEGU PROWADZIĆ PIŁKĘ RAZ LEWĄ RAZ PRAWĄ NOGĄ SWOBODNIE SOBIE RADZĄC W TYM ELEMENCIE GRY. JEGO DOMENĄ JEST UDERZENIE TZW. „PROSTYM PODBICIEM" I JAK NA TAK MAŁEGO CHŁOPCA, MA NIESAMOWITĄ TECHNIKĘ, WRĘCZ CZASAMI SAM PRZECIERAM OCZY ZE ZDUMIENIA, BO JAK SIĘ BĘDZIE W TAKIM TEMPIE ROZWIJAŁ, TO ZA 5 LAT BĘDZIE GENIUSZEM PIŁKARSKIM. JAKO TATA JESTEM BARDZO SZCZESLIWY I DUMNY Z SYNA. WIDZĘ, ŻE PRZEROŚNIE MNIE W TEJ MATERII NIE O DWIE GŁOWY, ALE O DZIESIĘĆ. JEŚLI ZECHCE, ZOSTANIE WYBITNYM PIŁKARZEM. NAJLEPSZYM NA ŚWIECIE? HMM, JEST TO CAŁKIEM REALNE. TAK TO WIDZĘ OBIEKTYWNIE I NA SZCZĘŚCIE NIE TYLKO JA, BO BY MNIE POSĄDZONO, ŻE SIĘ CHWALĘ, A TAK TO... SIĘ PO PROSTU CHWALĘ I DUMA MNIE ROZPIERA.

 

Notka prasowa z dnia 23 stycznia 2022 roku:

 

„Złotą Piłkę na najlepszego piłkarza świata otrzymuje Julian Maziarz"

 

SŁUCH. TAK JULIAN MA NIESAMOWITY SŁUCH. POTRAFI POWTÓRZYĆ PRAKTYCZNIE KAŻDY WYRAZ BEZBŁĘDNIE. TAKŻE W JĘZYKU ANGIELSKIM.

 

PAMIĘĆ. NIESAMOWITA. DZIECI MAJĄ SUPER PAMIĘĆ I NASZ SYN RÓWNIEŻ ZAPAMIĘTUJE W LOT CAŁE KSIĄŻECZKI, WIERSZE, CZYTANKI, PIOSENKI. PIĘKNIE COŚ TAKIEGO OBSERWOWAĆ.   

 

 JULIAN - TU ZDJĘCIE NR 2

  


NASZ SYN W GÓRNIE, OPRÓCZ CIĄGŁEJ GRY W PIKŁĘ, KARMIŁ RYBY W STAWIE U WUJKA MIETKA, SIADAŁ ZA KOŁAMI TRAKTORA ORAZ WOZU STRAŻACKIEGO NALEŻĄCEGO DO OCHOTNICZEJ STRAŻY POŻARNEJ W GÓRNIE. KIEROWAŁ KOMBAJNEM BIZON NEW HOLLAND, KTÓRY BYŁ OGROMNY I ZA DNI KILKA PO RAZ PIERWSZY PRZYSTĄPIŁ DO CORCZNYCH ŻNIW. JEŹDZIŁ Z TATĄ I Z MAMĄ MELEXEM, A MAMA JEŹDZIŁA MOTOREM Z WUJKIEM ROMANEM. HITEM WAKACJI BYŁA BABCIA HANIA, KTÓRA OD RAZU PO PRZYJEŹDZIE ZŁAMAŁA RĘKĘ I CZUŁA SIĘ Z TYM JAKBY NIE MIAŁA RĘKI.


ZASTANAWIAM SIĘ, CO BY BYŁO, JAKBY JEDNORĘKI BANDYTA ZŁAMAŁ RĘKĘ...

 

JULIAN - ZDJĘCIE NR 3

 

 

JUTRO JEST 65 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO. WYJĄTKOWY DZIEŃ, W KTÓRYM JULIAN KOŃCZY 2 I PÓŁ ROKU. NA TĘ OKOLICZNOŚĆ ZAPRASZAM PONOWNIE NA UTWÓR HEMP GRU - 63 DNI CHWAŁY. LINK ZNAJDUJE SIĘ WE WPISIE O HIP HOPIE SPRZED JAKIEGOŚ MIESIĄCA NA OKO.

 

 

NA ZAKOŃCZENIE PRAGNĘ ZAREKLAMOWAĆ PEWIEN ZAKŁAD BETONIARSKI I ZACHĘCIĆ DO BEZWZGLĘDNEJ WSPÓŁPRACY WSZYSTKICH, KTÓRZY ZASTANAWIAJĄ SIĘ NAD WYBOREM, GDZIE ZAOPATRZYĆ SIĘ W MATERIAŁY BUDOWLANE. TANIO, PEWNIE I SOLIDNIE!!! PEŁNA SATYSFAKCJA GWARANTOWANA!!! BUTELKA WODY ALFRED GRATIS!!!

 

www.betmar.pl

 

 

A NA ZAKOŃCZENIE ZAKOŃCZENIA CHCEMY Z ANIĄ I Z JULKIEM Z CAŁEGO SERCA PODZIĘKOWAĆ NASZEJ KOCHANEJ RODZINIE I PRZYJACIOŁOM Z GÓRNA ZA WSZYSTKO, A W SZCZEGÓLNOŚCI:

 

BABCI MARYSI ZA PYSZNE ŁAZANKI I SIŁĘ DO ŻYCIA

ULI I RAFAŁOWI ( TAKICH WARUNKÓW WAKACJOWANIA JAK U WAS NIE MA NIGDZIE NA ŚWIECIE) + MARCIN THANX FOR EVERYTHING

COCI DANUSI I WUJKOWI MIETKOWI ( PREZESURA RZĄDZI KOCHAMY WAS JESTEŚCIE NIEZWYKŁYMI LUDŹMI)

WUJEK DAREK KOSAK Z RODZINĄ (CIOCIA ZOSIA, WUJEK JÓZEK, WUJEK KAZIK, KRYSIA, RENATA PLUS WSZYSCY ŚWIĘCI KOCHAMY WAS)

CIOCIA KAZIA I WUJEK MAREK (DZIĘKI WAM PO RAZ PIERWSZY BYLIŚMY W WENECJI)

DŻAZDEK I DOMIN (LOVE UNTIL I DIE, BROTHERS)

OLA I MATI PIEROŻEK Z LATOROŚLĄ (MAHNAMAHNA FOREVER)

ROMEK SMOLAK (FACET WIESZ PRZECIEŻ SŁOWA TEGO NIE OPISZĄ)

PREZES KAZIK S. ( ZA WIECZÓR POD WIATĄ I MASĘ MASAKRUJĄCYCH DOWCIPÓW).

 

ORAZ

 

MARZENKA&GRZEŚ&PATRICK,

 

EDEK Z MAŁŻONKĄ I JULKĄ, MAJKA, ELA, SUCHY, ADAMS KI, SZOPEN, PUSZEK i wszyscy, których zapomniałem wymienić przez zakręcenie

 

 

JULIAN - ZDJĘCIE NR 4 i 5


 

 

 



JULIAN, NASZ SYN, JEST GWIAZDĄ MOJEGO BLOGA, JEST GWIAZDĄ NASZEGO ŻYCIA!!!

LOVE AS ALWAYS, SON!!!


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

SYNEK NAM ROŚNIE POPATRZCIE SAMI JAKI Z JULKA CHŁOPAK DUŻY!!!!!

sobota, 13 grudnia 2008 18:19

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

STACH JULES

poniedziałek, 03 listopada 2008 11:03




oceń
2
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

JULECZEK MA ROK I 5 DNI!!!

wtorek, 05 lutego 2008 13:05

                                                                                                                                                                  

 

Nasz syn ma rok. Ależ to szybko zleciało. Wczoraj jeszcze się rodził, a tu taki duży chłopiec z niego. I taki kochany. Jest wybitnie inteligentny. Oczywiście po tatusiu. No i po mamci także. Umie już chodzić, na razie za rączkę głównie, choć sam także potrafi już przejść całe mieszkanie i jest bardzo szczęśliwy z tego powodu. Cieszy się z każdej nowo nabytej umiejętności. W końcu się usamodzielnia od nas. Chodzi na „czworaka” po mieszkaniu i wstaje przy czym tylko się da. Uwielbia bawić się książeczką, którą dostał od nas na gwiazdkę. Bardzo interesują go także wszelkie zabawki grające i uruchamia po kolei wszystkie sound maszyny. „Juleczku zrób BIM BAM BOM” – mówi mama i on wtedy wciska odpowiednie guziki i puszcza nam różnorakie melodie. Naśladuje już niektóre zwierzątka. Na przykład pieska : hau hau, kotka : miał miał krówkę: muu i pokazuje jakie ma kłopoty, jaki jest duży oraz jak robią ptaszki. Mówi bardzo ładnie MAMA TATA BABA DZIADZIA FUNIA LALA BRUM BRUM(na samochody) DRRYŃ DRYŃŃ (to na tramwaj)… BAWÓŁ (to ciekawe zwierzę, no nie?) i wydaje się, że wszystko już rozumie, choć to niebywałe, aby taki maluch już tyle kumał. To wygląda tak, że często udaje, że nie wie, o co chodzi ja mu tata mówi, że czegoś nie wolno, ale za chwilę okazuje się, że dokładnie wiedział, o co chodziło. Powtarza też na swój własny sposób CZY TATA CZYTA CYTATY Z TACYTA??? Julek wtedy stara się to powiedzieć i wychodzi mu często TATA CYTA. Jest niesamowity ten nasz syn. Trzeba już chodzić za nim krok w krok i pilnować, aby nie zrobił sobie krzywdy. Jak każdy chłopak w tym wieku  uwielbia samochody, czyli „BRUM BRUM”y i co dzień rano tatą staje przy oknie w obserwuje ulicę, czyli przejeżdżające pojazdy i przechadzające się postacie. Jak zauważy pieska to od razu krzyczy „hau hau” i tata się nadziwić nie może jaki bystry jest ten Julio, że w odległości 100 metrów jest w stanie zauważyć niedużego czworonoga.

 

W sobotę odbyła się impreza urodzinowa. Przybyli najbliżsi, czyli babcia Ania, babcia Hania, dziadek Staś i dziadek Andrzej, prababcia Gienia, ciocia-babia Rysia i wujek-dziadek Rysiek oraz wujek Konrad. Funia tym razem pojechała na rekonwalescencję i odpoczywała sobie u moich rodziców. Trzeba przyznać, że wieczór bardzo się udał i naprawdę były to niezapomniane chwile w gronie rodzinnym. A tatę…duma rozpierała, że ma takiego wspaniałego synka i że tak wspaniale się odnalazł na swoich pierwszych urodzinach, był duszą towarzystwa po prostu. Zaprezentował się wyśmienicie, prezentując całą gamę możliwości. Mówił, powtarzał, biegał, śmiał się, dmuchał świeczkę i jadł tort, słuchał jak mu śpiewamy sto lat i też się śmiał, był naprawdę szczęśliwy. Było widać, że czuje się na świecie kochany, ceniony, wielbiony, najważniejszy dla rodziców, dziadków i kochany przez resztę rodzinki. Wielka w tym zasługa MAMY, która poświęca mu cały swój czas i pracuje ciężko nad tym, aby tak wspaniale się rozwijał i aby niczego mu nie brakowało. Tata jest włączony w ten proces w stu procentach i jak tylko przyjdzie z pracy, to od razu jest gotowy do zabawy z synem. Tak, jestem bardzo szczęśliwy i dziękuję Bogu za każdy dzień z Julianem. Każdy kolejny zdrowy poranek naszego synka, to dla nas wszystkich wielka łaska i niesamowita wdzięczność, za to co mamy. Za to, że mamy jego, naszego pierworodnego, który zmienił nasze życie na zawsze i bez którego to życie było by przecież takie nudne i takie jednowymiarowe. A mając go przy sobie, doświadczamy właśnie czegoś wyjątkowego, czegoś, czego nie da się opisać słowami. To trzeba po prostu przeżyć…

 

„Blood from blood, bone from bone…”. Pozdrawiam!!!

                                                                                                                                                                     

 

   

 


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!JULI MA JUŻ ROCZEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 31 stycznia 2008 23:14

                                                                                                       

JULIAN, NASZ NAJUKOCHAŃSZY, NAJWSPANIALSZY, NAJMĄDRZEJSZY CHŁOPCZYK, KOŃCZY JUTRO O GODZINIE 12.45 PIERWSZY ROK ŻYCIA!!!!!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, SYNECZKU, DUŻO, DUŻO ZDROWIA I SPEŁNIENIA WSZYSTKICH MARZEŃ ŻYCZĄ MAMA I TATA!!! KOCHAMY CIĘ TAK BARDZO, NASZ SKARBIE NAJCENNIEJSZY!!!

                                                                                                             

 

serceserceserceserceserceserceserceserceserceserce@)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--serceserceserceserceserceserceserceserce

 

                                                                                                                                                                      

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

NASZ SYNEK ROŚNIE!!!!!!!!

czwartek, 18 października 2007 19:34

Julian - nasz wspaniały synek umie już siedzieć, troszkę raczkuje i rwie się do chodzenia. Przy każdej nadarzającej się okazji, na przykład będąc u mnie na kolanach, próbuje stawać o własnych siłach, zjeżdżając na podłogę po moich nogach. Wtedy jest bardzo szczęśliwy i dopóki się nie zmęczy, stoi tak sobie i podryguje robiąc tak zwane „tany tany”. W tych wszystkich czynnościach potrzebuje jeszcze trochę naszej asysty, ale tylko kwestią czasu jest jak zacznie sam chodzić. Myślę, że na święta będzie już śmigał. Uwielbia także jak biorę go „na barana” i obserwuje wtedy świat z wysoka. Jak pewna kwoka. Chodzimy sobie wtedy po całym mieszkaniu i mamy fajny ubaw z tego tytułu. Maluch, który już waży jak by nie patrzeć 9,5 kg i ma 8 i pół miesiąca, jest na etapie zachwytu nad wieloma rzeczami, które poznaje każdego dnia. Jednakże w tej chwili są to przede wszystkim takie postacie tego świata jak na przykład nasz czworonóg Funia. Jest niesamowicie nią zainteresowany i bacznie przygląda się jej zachowaniu. Próbuje głaskać, wołać ją po swojemu i naprawdę cieszy się jak psina jest w pobliżu. Drugą rzeczą, która wzbudza u Julcia spore zainteresowanie są Rybki przytwierdzone do żyrandola, które dostał od cioci Asi. Jak pytam syna: „Julek, a gdzie są rybki?” natychmiast spogląda w górę na lampę sufitową i uśmiecha się wydając 2 charakterystyczne dźwięki: thy i ba. Potrafi już mówić pojedyncze sylaby, literki i zdarza się mu powtarzać po nas różne słowa, co powoduje u nas wzruszenie i ogromną radość w sercu, że mamy szczęście mieć przy sobie tak wspaniałego dzieciaczka i doświadczać każdej bezcennej chwili z nim spędzonej. Dzięki Ci Panie za tak cudownego i zdrowego Julka!!!! Wieczorami rytualnie siadamy sobie naprzeciwko siebie, Juleczek na foteliku, tata na dywanie bądź kanapie i muzykujemy. Gram mu różne akordowe utwory, podśpiewuję z mamą, wtrącając również proste solówki i mój syn jest zachwycony. Zwykle nasz wieczorek muzyczny zaczynamy od prostej zagrywki na akordzie Ddur, który on już bardzo dobrze zna i wtenczas jest rozpromieniony i szczęśliwy. Potem gramy i śpiewamy co popadnie – ostatnio „Meluzyno, Meluzyno” z Akademii Pana Kleksa – i jest super fajnie. Potem do akcji wkracza sam Julianek i zaczyna grać. Tata trzyma mu gitarę, a on szarpie za struny obiema rączkami, potem zaczyna grać także nóżkami – wybitnie zdolna bestia – a na koniec gryzie pudło rezonansowe lub struny (na szczęście nylonowe) wystające po obu stronach przy główce i mostku. Synek nasz kąpie się już w dużej wannie. Mała wanienka okazała się nie wystarczająca. Chłopak nasz okropnie chlapie i połowa wody znajdowała się ostatnio na wykładzinie. Postanowiliśmy więc zacząć wprowadzać go po woli w świat dorosły i pierwszym kroczkiem był transfer do wanny, w której do tej pory kąpali się tylko rodzice. Nie muszę chyba mówić jaką frajdę sprawia mu taka kąpiel i jak cieszy się z każdej nadarzającej się okazji do swobodnego popluskania w cieplutkiej wodzie.

KOCHANY NASZ ANIOŁECZKU – JESTEŚ DLA NAS WSZYSTKIM, CO NAJWAŻNIEJSZE!!!!!!!!!! DADDY&MUMMY

   
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

FADERS DEJ

sobota, 23 czerwca 2007 10:04

                                                                                      

 

Hihi dzisiaj Dzień Ojca, czyli poniekąd teraz także go obchodzę i cieszę się niezmiernie z tego powodu. Właśnie wyjąłem ze skrzynki pocztowej pierwsze życzenia od mojego synka i tam tak było napisane: "W dniu Twojego święta tatusiu kochany, chcę Ci coś powiedzieć chociaż jestem mały. Jesteś super tatą i dobrze to wróży, bo też będę taki, gdy już będę duży.". Patrzcie jaki zdoliny chłopczyk już umie pisać i zaczął rymować - to ma po mnie zamiłowanie do poezji pisanej. Zastanawiam się co jeszcze odziedziczy po swym ojczulku. The time will tell... Oto Julinka  mająca 4 miesiące i 21 dni życia za sobą i jeszcze ze 300 razy tyle przed sobą. Życzę Ci w Dniu Ojca wszystkiego the best syneczku i dla mamusi buziaczki także gorace. Djęki, mummy, za tak wspaniałego chłopca jakim nasz skrzatek polny jest i lecimy na spacerek. Paaaa!!!!

                                                                                

 

                                                                                                                             

 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

JULIANEK MA 3 MIESIĄCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 02 maja 2007 18:13

 

Synek Nasz to wielki gość, który waży 6,5 kg i wczoraj skończył 3 miesiące. Rwie się już do wstawania i chciałby się ruszyć z miejsca o wlasnych siłach. Próbuje sam siadać i pewnie bardzo niedługo nastapi ten moment, kiedy sam zasiądzie w fotelu bujanym na balkonie i poprosi o aplauz przypadkowych przechodniów, którzy będą świadkami tej historycznej, ważnej dla nas chwili. Nie nie, nasz Julek to skromny chłopak. Ma to po tatusiu. W tym momencie nasz Stachu Jr. przebywa na spacerze w towarzystwie mamusi i babci Hani i jest mu zapewne dobrze, gdyż uwielbia spacerki i miłe towarzystwo. Korzystając, że nikogo nie ma w domu, za chwilę odpalę sobie gitarkę i trochę postraszę sąsiadów. W sumie od czasu od kiedy Julek jest na świecie może ze 3 razy grałem na wzmacniaczu i za moment nastąpi ta upragniona chwila, kiedy nadrobię zaległości. Chociaż częściowo. Ciekawe czy syn mój w przyszłości zechce uczyc sie gry na jakimś instrumencie. Powiedzmy na grzebieniu. To jest ciekawy instrument, bo podczas koncertu w każdej chwili mozna sobie profesjonalnie poprawić fryzurę bez użycia dodatkowego sprzętu ciężkiego. Dziękuję Bogu za to, że Julek jest zdrowy i rośnie wesoło wszerz i wzdłóż i stwierdzam po wtóre, że życie jest piekne i warto mieć takiego fajnego potomka przy sobie, jako i Julina nasza jest. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO SYNECZKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                                                                                           

                                                                                                                                    


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Tata Mazik

środa, 06 grudnia 2006 13:37
Przygotowuję się od czerwca do roli ojca. Nie powiem, że już jestem w pełni gotowy, bo do tego daleka droga, ale jakiś postęp jest w każdym razie. Kolega bliski mój Luke mnie pocieszył ostatnio. Powiedział, że pomimo, iż ma 6 miesięcznego synka to w zasadzie dopiero teraz to zaczyna wszystko do niego docierać po woli. Także Maziu nie łam się będze gites!!!!!!!
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

sobota, 24 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  612 067  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

GODAR - kapela kolegi

METALLICA LIVE

SWIFT

O moim bloogu

KONTAKT: velkrav@gmail.com

Statystyki

Odwiedziny: 612067
Wpisy
  • liczba: 237
  • komentarze: 17064
Galerie
  • liczba zdjęć: 33
  • komentarze: 3
Bloog istnieje od: 3854 dni

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Komediowo.pl